acme pisze:Ta... Na strzelnicy słychać strzelaninę..?
To, że słychać na strzelnicy to normalne. To, że słychać obok w sumie też. Chodzi jednak o to, że jak grasz na stadionie Hutnika w gałę i słyszysz ciągły huk wystrzałów, albo jedziesz ścieżką rowerową obok i ktoś właśnie wali dublety to:
1. Jednemu to nie przeszkadza
2. Inny poczuje się nieswojo.
Ja akurat znam teren, znam strzelnicę i wydaje mi się, że jedyne co mogło spaść na teren boiska to jakiś wyjątkowo sponiewierany rykoszet. Dlatego jak jeżdżę w pobliżu to niepokoju nie czuję, ale znam takich, co chętnie by przenieśli strzelnicę poza tereny miasta. Poza tym już były przymiarki do tego, żeby ZKS wywalić, to może być kolejny akt tej samej sprawy...
A wracając do strzałów - nie raz nie dwa zdarzyło mi się, że jak szedłem z psem na spacer w okolicach działki skrajem lasu to słyszałem strzał. Czasem dwa. Ktoś ewidentnie poluje, nawet dość daleko, nigdy mi kule koło ucha nie świstały, ale jednak gdzieś tam głęboko w świadomości zastanawiam się, czy ten myśliwy wie, do czego strzela, czy może pomylił mnie z dzikiem albo psa z wilkiem. Mając to na uwadze rozumiem ludzi, którym sąsiedztwo ZKS nie pasuje...