Strona 1 z 2

Brum brum

Post: 23 lip 2013, 19:38
autor: MondoCane
Jeśli się inaczej nie uda jeden z Steyr'ów wraz z Big Nikko idzie pod młotek powód poniżej.

Obrazek

Re: Brum brum

Post: 23 lip 2013, 19:49
autor: blind
Jeszcze jeden dawca organów... :|

Qbuś nie rób tego, lepiej kup kolejnego siejera. :D

Re: Brum brum

Post: 23 lip 2013, 20:09
autor: mit
My tez jezdzimy w klubie
Obrazek

Re: Brum brum

Post: 23 lip 2013, 20:13
autor: blind
mit pisze:My tez jezdzimy w klubie
Obrazek


HE HE, Kubuś takiego sam Ci zasponsoruje jak zrezygnujesz z "przecinaka", no chyba że jakimś Harleyem będziesz wymiatał. ;)

Re: Brum brum

Post: 23 lip 2013, 21:22
autor: kadzislaw
Kuba - czy robisz prawo jazdy na motor, czy już masz?
Jak robisz to napisz jaki koszt i jak to wygląda. Czy fakt, że posiadam prawo jazdy na samochód w czymś pomaga, wpływa na cenę, czy egzamin z przepisów też trzeba zdawać, czy tylko sama jazda.

Re: Brum brum

Post: 23 lip 2013, 22:45
autor: MondoCane
No nie spodziewałem się takiego odzewu ;) Ab ovo zatem:
prawo jazdy kat. A robi się niezależnie od już posiadanych uprawnień - pełna ścieżka czyli kursy teoretyczne + 20h jazdy po mieście jest wymagane. Kursy teoretyczne można odbywać albo w trybie przyspieszonym - wtedy weekend z głowy lub w dwugodzinnych sesjach. Dodatkowo jest jeszcze dedykowany trzygodzinny kurs z ratownictwa drogowego.
Aby uzyskać prawo jazdy kat. A w obecnych warunkach należy podjąć następujące kroki:
A) udać się do lekarza o właściwych uprawnieniach i przejść badania na okoliczność zdolności psychofizycznych do prowadzenia jednośladu (np. testowany jest błędnik ;) Zazwyczaj szkoły jazdy organizują takie badania albo w cenie kursu albo za symboliczną opłatą poniżej 100 PLN,
B) z badaniami i odpowiedniego formatu zdjęciem udać się do urzędu gminy i złożyć wniosek o przyjęcie w poczet kandydatów na kierowcę :)

Cytuję za moim urzędem ursynowskim:
"Wydanie prawa jazdy po raz pierwszy (kat. AM, A1, A2, A, B1, B, T)

1.Pobierz, wydrukuj i wypełnij wniosek (formularze są również dostępne w Urzędzie).
2.Do wniosku dołącz wymagane dokumenty.
3.Udaj się do Urzędu Dzielnicy właściwego ze względu na miejsce zamieszkania, złóż wniosek wraz z załącznikami. Zabierz ze sobą dokument tożsamości.
4.Odbierz Profil Kandydata na Kierowcę, który stanowi podstawę zapisu na szkolenie i umożliwia przystąpienie do egzaminu państwowego.

C) Udaj się do szkoły jazdy z PKK w ząbkach i ponieś opłatę - w moim przypadku było to 1500 PLN płatne z góry bo dzięki temu miałem dodatkowe 2 godziny jazdy. Większość ośrodków szkoleniowych dopuszcza płatności w dogodnych ratach po kilkaset PLN.
Warto mieć ze względów higienicznych swój kask i rękawice na kursie.
D) Po odbębnieniu wszystkiego zgodnie z programem szkoleniowym udaj się na egzamin teoretyczny i praktyczny zgodnie z grafikiem i adresami podanymi przez WORD - w moim przypadku wszystkie dane są na stronie http://www.word.waw.pl/index.php?id=99&lng=pl&s=99,43#

I znów cytat
5.Po uzyskaniu pozytywnej oceny z egzaminu państwowego zgłoś się do Urzędu Dzielnicy właściwego ze względu na miejsce zamieszkania w celu dołączenia dowodu uiszczenia opłaty i opłaty ewidencyjnej za wydanie prawa jazdy. Brak opłaty spowoduje pozostawienie wniosku bez rozpoznania.
6.Odbierz prawo jazdy. Informacje o przygotowanym do odbioru dokumencie uzyskasz we właściwym Urzędzie lub na stronie internetowej http://www.kierowca.pwpw.pl/. Zabierz ze sobą dokument tożsamości.

I już ;)

I jest trochę śmiesznie bo teraz jeździ się w ramach kursu na kat. A na motocyklu o pojemności skokowej powyżej 650 cm3 - w mazowieckiem najczęściej jest to Suzuki Gladius. Gdy nim jeżdżę to siadam na miejscu pasażera a kolana mam i tak za uszami.

I wiem, że najpierw skończę kurs i zdam prawo jazdy a potem zastanowię się nad motocyklem. Na pewno nie będzie to nic sportowego lub chopperowego. Są po prostu niewygodne a ja potrzebuję motocykla do pracy. Intensywnie przyglądam się dużym turystykom i enduro.

Re: Brum brum

Post: 24 lip 2013, 10:17
autor: kadzislaw
Takie pytanie - czy przepisy jazdy motocyklem różnią się od tych na samochód - czy na rondzie jedziemy w lewo, itp?
Trochę to bez sensu, że mając prawo jazdy na samochód od ponad 20 lat - muszę jeszcze raz zdawać przepisy.
No ale to tylko tak, żeby sobie pogadać. U mnie to melodia przyszłości - zastanawiam się nad opcją "odbycia" kursu na Litwie, bądź Ukrainie. Mi podobają się motory typu cruiser - bardzo wygodne. Kuba - jak już się zdecydujesz na zakup to rozważ opcję Jedwabna - http://www.motostodola.vel.pl/ Mają duży wybór naprawdę fajnych motocykli - mam kilku kolegów, którzy w tym temacie siedzą od lat i chwalą ich.

Re: Brum brum

Post: 24 lip 2013, 10:51
autor: MondoCane
Ok Kadzik. Też żałuję, że nie można po prostu zacząć jeździć na dwóch kółkach gdy ma się już uprawnienia na cztery. Jednakże zachęcam do wzięcia udziału w jakimś szkoleniu z technik jazdy - wczoraj przekroczyłem 50 km/h na motocyklu i muszę przyznać, że to dla mnie zupełnie nowe i lekko zaskakujące doświadczenie. Nie mówiąc o tym, że debiut :) Cruisery i choppery się nie sprawdzają w warunkach warszawskich dróg - w korku potrzebna jest maszyna o krótkim rozstawie osi i zwrotna. Inaczej traci się podstawową przewagę motocykla i jego zakup robi się niezasadny. Do pracy ma być a nie do brum-brum od święta.
A na ofertę z motostodoły mnie po prostu nie stać mój budżet to równowartość Steyra 110 z używanym Big Nikko czyli przy dobrych wiatrach jakieś 6 kPLN. W takich pieniądzach to raczej Ymaha XTZ Super Tenere lub Yamaha XJ900 z lata 90-tych :)
Lewa w górę.

Re: Brum brum

Post: 26 lip 2013, 21:24
autor: igi
Ja ogarnąłem temat prawka jakiś czas temu po staremu :)

W głowie świta myśl o sprzedaży dominatora i przeznaczeniu kaski na motorek ale na razie tylko świta 8/

Re: Brum brum

Post: 27 lip 2013, 23:15
autor: wirek
Iguś, nie idź tą drogą. Mówię Ci to ja, wirek :nonon:

Re: Brum brum

Post: 30 lip 2013, 8:50
autor: Emhyrion
igi pisze:Ja ogarnąłem temat prawka jakiś czas temu po staremu :)

W głowie świta myśl o sprzedaży dominatora i przeznaczeniu kaski na motorek ale na razie tylko świta 8/


Nie tylko Tobie. Mi to świta już od wiosny...

Re: Brum brum

Post: 30 lip 2013, 9:34
autor: MondoCane
A mnie już zaświtała - tylko jakoś z bólem przekłada się na sprzedaż karabinka. Nic to, byle do wiosny.

Re: Brum brum

Post: 18 sty 2015, 12:04
autor: MondoCane
No i stało się późnym latem 2014 roku zacząłem jeździć tym co widać poniżej. Na szczęście udało się zmieścić w zakładany budżecie okk
Obrazek

I pomimo tego, że przez wielu jest traktowany jako duży motocykl dla mnie jest w sam raz
Obrazek

dystans ponad 2 tysiący dotychczas przejechanych kilometrów potwierdza, że to był dobry wybór.

Kuba

Re: Brum brum

Post: 06 gru 2015, 19:35
autor: marceli.m.
Szkoda żeśmy się nie spotkali, latem. Ja mam zaliczony swój pierwszy szlif, taki konkretny przy 100 km/h na Modlińskiej. Efekt zespolenie lewego obojczyka i prawy kciuk na druty :frime: nic ciekawego ale też jakiejś mega tragedii nie ma. Nauka (przynajmniej dla mnie) jest taka, że moto jest tylko i wyłącznie do frajdy i spędzania wolnego czasu. Ja używałem go w pracy (jada po mieście między spotkaniami) kiedy bania była pełna emocji i myśli. Nie zauważyłem przed sobą hamującego VIVARO więc hebel=przełamanie na kierze, szlif. Niestety dla moto był to koniec, w przyszłym roku nowy. Mam zimę żeby pomyśleć co. Ignac, w przyszłym to na 100% cię wyciągnę na latanko. W tym nie zdążyłem :snif:

P.S.
Ze szkół jazdy na kurs i doszkalanie polecam ProMotor. Zawodowcy. I zdecydowanie nie tylko sam kurs i odbębnienie egzaminu ale nauka jazdy. Motocykl to nie jest wrotki na których się sam nauczysz, jest tak wiele nieintuicyjnych zachowań, które musisz w sobie wyrobić że samemu się tego na 100% nie nauczysz. Szkoda zdrowia/życia. Nauka, nauka, szkolenie.

Re: Brum brum

Post: 06 gru 2015, 20:24
autor: MondoCane
Marceli :) Mój sprzęt służy mi głównie do pracy i w sezonie 2015 zrobiłem już ponad 6 kkm i dalej nawijam kilometry. Głównie po Warszawie i okolicach ale dość często jeżdżę na projekty w odleglejsze miejsca. Najdłuższy dystans jednorazowo to do Gdańska i z powrotem - klient miał wizję krótkiego, roboczego spotkania a ja miałem fantazję na ponad 8 godzin w siodle.

Korzystałem na razie z usług Tomasza Kulika i jego szkoły i ewidentnie będę wracał bo widzę w tych kursach wartość dodaną.

Wracaj do pełni zdrowia to z chęcią się wspólnie z Tobą i Ignacym wybiorę na tor.