- Posty: 769
- Rejestracja: 17 mar 2012, 20:37
- Karabinek: FWB P70 FT
- Optyka: Sightron SIII
- Konkurencja: FT
Przykład - opisywałem pierwszy raz w słońcu nie dlatego że nie wiedziałem że tak nie można tylko dlatego że nie miałem czasu czekać na dogodne warunki. Efekt - ta sama kartka widziana w pochmurny dzień, domierzam wg wskazań koła powiedzmy 38 metr - jest ostro, przesuwam jeszcze 2 mm i widzę jeszcze ostrzej, dodatkowy milimetr i pojawia się w okularze faktura papieru. Tego nie byłem w stanie zobaczyć w ostrym słońcu bo widziałem tylko jasną białą kartkę i ostro krzyż na tle. Wydawało mi się, że to już a dopiero przy mniej męczącym świetle dało się dokładniej zmierzyć.
Druga sprawa - oko się szybciej męczy przy ostrym świetle i po zmierzeniu 10 dystansów masz już dość. Nie wiem jak Ty ale ja mam słaby wzrok i w zasadzie to jestem ślepy jak kret bez soczewek. Oczy mi się szybko męczą i nie mam ostrości w złych warunkach.
Generalnie:
- mierzyć w pochmurny dzień (w miarę możliwości)
- unikać sytuacji, że Ty jesteś w cieniu a tarcza w słońcu i v-ce versa
- często robić przerwy na 5 minut i dać odpocząć oku
- nie śpieszyć się, przeznaczyć sobie na to wszystko około 3-4 godzin ale nie więcej (żeby dokonywac pomiarów w miarę w tej samej porze dnia)
- używać tarczek z dokładnym wzorkiem kalibracyjnym (są takie na wyposażeniu WKFT) - chyba Krzysiu KK je kiedyś zrobił
- co 5-6 dystansów wrócić do poprzedniego i sprawdzić - jak są duże różnice to odpuścić sobie bo czasem człowiek ma zły dzień i nawet super warunki nie pomogą - i tak opis będzie spaprany.
- nie spieszyć się powtarzam. W FT źle zrobiony opis to koniec każdych zawodów jeszcze przed rozpoczęciem. Poza tym moim zdaniem psychika na zawodach to 75% wyniku. Jak nie będziesz pewny opisu optyki to i wynik też będziesz miał odpowiednio kiepski.
I na koniec: opis optyki nie jest w żaden sposób związany ze sprawnością karabinka - można to zrobić w dowolnej chwili ale na ostatecznym ustawieniu optyki. Jak zmieniałeś położenie optyki nawet o 0,5 cm względem oka, opis może się potem nie zgadzać (inne położenie głowy, więcej / mniej światła i milion innych szczegółów). W optymalnej sytuacji sekwencja przygotowania powinna być taka: kalibrujesz i dopieszczasz karabinek (od strony mechaniczno - prędkościowej), opisujesz optykę, dobierasz śrut i idziesz na halę przestrzelać odległości. Potem idziesz sobie na pewniaka i wygrywasz każde zawody czego serdecznie Ci życzę
Tyle z poradnika starego tetryka...eee praktyka.
PS Nic dziwnego że miałeś różnice w pomiarze jeśli opisu dokonałeś od początku źle. W lesie jest cień, to prawda ale słońce jeśli było to pewnie przeświecało przez gałęzie, cienie się ruszały itp. Dlatego pomiaru trzeba dokonać na wolej przestrzeni a nie w lesie / hali / pomieszczeniu itd.
Opis jest referencyjny do idealnych warunków. Podczas zawodów, w ostrym słońcu albo w mroku mogą być różnice i tego nie unikniesz ale jeśli dobrze wykonasz swój opis to błąd będzie mniejszy.
-