No właśnie się zastanawiam. Tylko tak: Luneta kompletnie nie opisana, a poprawki na szynie z mikroskosem mają się nijak do wskazań z Chaigune; z kolei start ze sprężynką i czołganie się w HFT2 na zimnej glebie jakoś mnie nie przekonuje.
Wciąż myślę, czy mi się chce

