Strona 1 z 2

Łazy 2013 - Puchar PFTA

Post: 16 maja 2013, 10:13
autor: Michalm
Uruchomiono zapisy i trzeba płacić za juniorów - ciekawe

http://bron.iweb.pl/viewtopic.php?p=1243514#1243514

Re: Łazy 2013 - Puchar PFTA

Post: 16 maja 2013, 22:13
autor: kadzislaw
Kto jedzie? Jak coś to mam 2 wolne miejsca w bolidzie.

Re: Łazy 2013 - Puchar PFTA

Post: 17 maja 2013, 7:10
autor: Michalm
Ja nie wiem jeszcze czy finansowo dam radę, poza tym to długi weekend, szacuję, że wyprawa na te zawody będzie kosztować ok 800 pln za mnie i za Martę.

Re: Łazy 2013 - Puchar PFTA

Post: 17 maja 2013, 9:17
autor: Emhyrion
Michalm pisze:800 pln za mnie i za Martę.


Aż tyle? Ja nie mogę pojechać, termin mi nie pasuje, więc nawet nie sprawdzałem wysokości wpisowego i innych kosztów, ale Twoja wycena jest... lekko... szokująca?
Coraz droższe to hobby :(

Re: Łazy 2013 - Puchar PFTA

Post: 17 maja 2013, 9:49
autor: Michalm
Wpisowe 120
Hotel 260
Jedzenie 200
Paliwo 400

Re: Łazy 2013 - Puchar PFTA

Post: 17 maja 2013, 11:24
autor: Emhyrion
Michalm pisze:Wpisowe 120
Hotel 260
Jedzenie 200
Paliwo 400


Czyli nawet więcej niż 800...
Rany, po jednym sezonie wychodzi Steyr z dodatkami :(

Re: Łazy 2013 - Puchar PFTA

Post: 29 maja 2013, 10:23
autor: roar
Ktoś ma ochotę pojechać do Łaz?
Marcel i ja mamy.
Potencjalny wyjazd w piątek po południu, potem jakaś niedroga agroturystyka, piwko z kolacją.
Powrót w niedzielę.

Re: Łazy 2013 - Puchar PFTA

Post: 29 maja 2013, 10:36
autor: igi
Olej Łazy - wszyscy będą u mnie na popijawie okk :dance:

Re: Łazy 2013 - Puchar PFTA

Post: 30 maja 2013, 11:13
autor: chrominek
Ja jadę i mam rezerwację w Czarnym Psie na noc z soboty na niedzielę (pokój 3 osobowy chyba, ponieważ wszystkie takie są). Nocleg 80 PLN. Chętnie bym się do kogoś przyłączył, o ile jedzie w sobotę - 601338080. Albo jadę z Sadyby w sobotę rano 4:30, trasa 3:30 + śniadanie, czyli na "zero" w sam raz.

Re: Łazy 2013 - Puchar PFTA

Post: 30 maja 2013, 16:02
autor: Januszpelle
Odpuszczamy sobie z Albertem tą imprezę i czekamy na MP.

Re: Łazy 2013 - Puchar PFTA

Post: 01 cze 2013, 19:00
autor: Michalm
Gratulacje dla Roara i Marcela :)

Obrazek

Ciekawe ilu jest uczestników bo na zdjęciach to tak lightowo wygląda.

Re: Łazy 2013 - Puchar PFTA

Post: 02 cze 2013, 11:36
autor: marcon
oj,oj Marcel w rynsztunku klubowym jak należy a Radek nam się wyłamał :-(
gratulację

Re: Łazy 2013 - Puchar PFTA

Post: 04 cze 2013, 13:42
autor: roar
Nie mam kurtki klubowej. Kupisz mi? :) PFTAowskiej z MŚ z logiem WKFT zapomniałem.
Czapkę wybrałem przewiewną, wygodniejszą. Mogę? :)

Same zawody fajne. Bardzo dużo małych celi, dużo dalekich, dużo kątów.
Ulewa w sobotę taka, że nawet Marcel wyczyścił karabin.
Ja sobie zdjąłem lunetę przed zawodami w sobotę by zobaczyć czemu śrut lata wyżej, a potem wieczorem do czyszczenia. Założyłem ją tuż przed zawodami. Zero bez zmian. fajne doświadczenie.

Najfajniejsza figurka to taka 15ka w wodzie pod kątem 20st na 21m.
Gdy padała to robiła plusk. :)

Z soboty na niedziele mało spaliśmy, w zasadzie tylko wtedy gdy orkiestra na dole miała przerwę na jedzenie, ale było ok.
pierwszy dzień 37/40
drugi 35/40
Każdego dnia miałem po 1 babolu na celu "niedospudłowania". Bujnęło mnie. w Innych przypadkach bujnęło mnie we właściwą stronę.
:)

Generalnie fajne 2,5dnia. Szkoda że tylko 2,5 osoby pojechało. (te pól bo Wirek dotarł).
AAaa, miło było odwiedzić znajoma Wiejska chatę w Koziegłówkach.

ps. fajnie nie robić zawodów tylko jechać na gotowe by sobie po prostu postrzelać i wieczorem napić się piwa.

Re: Łazy 2013 - Puchar PFTA

Post: 04 cze 2013, 13:52
autor: igi
Gratulacje :)

Re: Łazy 2013 - Puchar PFTA

Post: 04 cze 2013, 14:04
autor: marcon
roar pisze:Nie mam kurtki klubowej. Kupisz mi? :) PFTAowskiej z MŚ z logiem WKFT zapomniałem.
Czapkę wybrałem przewiewną, wygodniejszą. Mogę? :)

Same zawody fajne. Bardzo dużo małych celi, dużo dalekich, dużo kątów.
Ulewa w sobotę taka, że nawet Marcel wyczyścił karabin.
Ja sobie zdjąłem lunetę przed zawodami w sobotę by zobaczyć czemu śrut lata wyżej, a potem wieczorem do czyszczenia. Założyłem ją tuż przed zawodami. Zero bez zmian. fajne doświadczenie.

Najfajniejsza figurka to taka 15ka w wodzie pod kątem 20st na 21m.
Gdy padała to robiła plusk. :)

Z soboty na niedziele mało spaliśmy, w zasadzie tylko wtedy gdy orkiestra na dole miała przerwę na jedzenie, ale było ok.
pierwszy dzień 37/40
drugi 35/40
Każdego dnia miałem po 1 babolu na celu "niedospudłowania". Bujnęło mnie. w Innych przypadkach bujnęło mnie we właściwą stronę.
:)

Generalnie fajne 2,5dnia. Szkoda że tylko 2,5 osoby pojechało. (te pól bo Wirek dotarł).
AAaa, miło było odwiedzić znajoma Wiejska chatę w Koziegłówkach.

ps. fajnie nie robić zawodów tylko jechać na gotowe by sobie po prostu postrzelać i wieczorem napić się piwa.



Wszystko Radku możesz a najlepiej to wygrywać :D
dzięki za tą krótką relację z zawodów.
Mimo upierdliwości niektórych osób z Jury trzeba przyznać, że zawody u nich są jednymi z ciekawszych a kamieniołom
jest bardzo fajny.
Ja osobiście żałuję, że nie mogłem pojechać do nich na zawody