Spotkałem się z Piotrem. Okazuje się, że pomyka sam, więc miejsca w domku są już wyczerpane, bo spać Piotr będzie, ale w aucie zwolniło się jego miejsce. Przy założeniu, że "glebisz" w domku, to możesz spoko jechać z nami. Miejsce na pokładzie jest.
Pozdr,
TZ
Tak BTW, to planuję wyjazd z W-wy około 14:00 - 15:00 w piątek. Ponieważ z Michałem mieszkamy rzut beretem, więc pozostałą dwójkę namawiam do przemyślenia sposobu na przedostanie w piątkowe, wczesne popołudnie w kierunku Puławskiej na Piaseczno. Alternatywnie gdzieś tam w okolicy krakowskiej na wysokości Raszyna - Janek. Ciężko bowiem byłoby zbierać ludzi po W-wie w piątek, bo wiadomo .... że trochę ciężko jest piątkami. "Warszawka wraca do mamy"
