Piotrek,
raz wydawało mi się, że sami często potępialiśmy tych co dawali nogę przed ogłoszeniem wyników, dwa nie jest to częsta sytuacja, gdy na pudle staje 5 reprezentantów WKFT i chyba fajnie byłoby gdyby wtedy podkreślić liczebność naszej grupy i wzajemne wsparcie. Takie sytuacje konsolidują, oczywiście można przyjąć nie wygrałem to jadę, ale chyba nie oto chodzi.
Co do giftu to tylko torba była duża

, nie wiem co dostali chłopaki, ale ja dostałem zegarek, a dla Marty zwyczajowo nie zrobili medalu.