Trochę jeszcze napiszę. Dłuższą relację to do opowiedzenia.
Tor wg mnie bardzo fajny, dość trudny ze względu na dużą ilość małych celów oraz niewygodne strzały kątowe.
Rok temu byłem tam po raz pierwszy. Też padało. Teraz lało dla odmiany cały dzień i noc. Tych co poszli na nocnik podziwiam.
Sobota
wiatr plus deszcz
Co stanowisko to obowiązkowy strzał by ewentualną wodę wykichać z separatora, by nie było przypadku.
Niedziela
zmienny wiatr, mokre ubrania z butami włącznie plus niewyspanie, bo jak wspominałem wesele było na dole i orkiestra dawała czadu).
Były 3 tory - niebieski, biały, czerwony tylko pod nHFT.
Oba porównywalne.
W niedzielę zrobiłem 2 rowerki pod rząd, no ale na początku przeholowałem z poprawkami, jakie brałem dzień wcześniej. Potem było ok.
Dogrywka to kleczaki i stojaki do figurek 25mm i 40mm na 27 i 33m.
Fajnie, że Bartek znowu strzela.